Czy to w ogóle **w porządku**!?

Cześć wszystkim! Dla tych, którzy mnie nie znają – jestem Ace i chciałbym poznać Waszą opinię na pewien konkretny temat.

Chodzi mi o darmowe ujawnianie sekretów magicznych na ogólnodostępnych platformach, a także o samo zjawisko zdradzania efektów – czy to na eventach, czy na forach takich jak to.

Po pierwsze, widziałem sporo filmów, w których pokazywane są płatne rutyny lub techniki. Chciałbym wiedzieć, co o tym myślicie i z czego to według Was wynika.

Widzę, że wywołuje to spore dyskusje.

Z jednej strony rozumiem, że pewne rzeczy można ujawnić bez szkody dla nikogo, ale są też takie, których zdradzać nie wolno, aby chronić samą magię.

Istnieje wiele rutyn tworzonych przez magików oraz tych sprzedawanych komercyjnie, które zostały "spalone" na YouTube, TikToku czy podobnych portalach. Każdy ma do nich łatwy dostęp za darmo, nawet jeśli oryginalnie były to płatne materiały.

Uważam, że to nie jest w porządku – to wystawianie magii na pośmiewisko i uderzanie w artystów, którzy często latami pracowali na swój materiał. Bardzo smutne jest, gdy widzi się takie rzeczy. Przykładem są rutyny Shina Lima, Erica Chiena, Asi Winda, a ostatnio często widzę też zdradzanie "Mnemóniki" Juana Tamariza.

To magicy, którzy poświęcili lata na dopracowanie swoich występów. A w tym przypadku nie tylko tracimy sekret, ale też samą Magię i SZTUKĘ.

Szczególnie na tak otwartych platformach jak YT czy podobne.Z drugiej strony, sądzę, że istnieją rzeczy, które można omawiać w zamkniętym gronie – na przykład tutaj, na forum – o ile nie krzywdzi to twórcy ani samej magii.

Trzeba też spojrzeć na drugą stronę medalu: są tacy, którzy mówią, że jeśli nie chcesz znać sekretu, to po prostu nie oglądaj filmu. Że ten, kto psuje iluzję, robi to sam sobie. „Nikt nie może zmusić nas do nieposzukiwania prawdy, a powinniśmy zawsze do niej dążyć, aby ciemność nie wygrała ze światłem”.

Moim zdaniem, jak mawiał Miquel Roma, jest magia, którą można pokazać, i taka, której pod żadnym pozorem nie wolno ujawniać, by jej nie zniszczyć.

Gdybym teraz założył wątek lub nagrał film na YT, zdradzając np. "Double Exposure" Asi Winda, pewnie wielu byłoby przeciw – czy to dlatego, że kupili ten efekt, czy dlatego, że uważają to za nieetyczne. Ale znaleźliby się też tacy, którzy napiszą: „dzięki za ujawnienie, rób tak dalej mistrzu”. To bardzo śliski temat i chciałbym poznać Wasze zdanie.

Chciałbym poznać opinię każdego z Was, nawet jeśli uważacie, że techniki powinny być ujawniane. (Bądźmy szczerzy, wielu magików to ci sami ludzie, którzy sami szukają takich "spalonych" rutyn).

„I nie zaprzeczam”………

JA TEŻ!!! Sam byłem częścią tego procesu, chciałem znać sekrety i nawet prosiłem o pomoc na tym forum. Dlatego zależy mi, aby osoby, które uważają, że rutyny powinny być ujawniane, wypowiedziały się w tej kwestii.

Chciałbym usłyszeć opinie wielu osób z tego serwera.

Tyle ode mnie, pozdrawiam & SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!!

4
12
Dołącz do rozmowy...

Cześć.

Przede wszystkim, Szczęśliwego Nowego Roku.

I...na razie...tylko jeden komentarz.

@OierAgirresarobe:

ujawnianie najprostszych i najsłabszych trików jest dla mnie jak najbardziej okej.

NIE ISTNIEJĄ łatwe ani słabe triki, istnieje tylko dobre lub złe wykonanie triku.

"Łatwy" trik to każdy trik, który iluzjonista wykonuje poprawnie.

"Słaby" trik to każdy trik, który jest źle wykonany.

8
Oier Agirresarobe·

Wielkie dzięki za poprawienie mnie. Tak jak mówiłem, jestem dopiero początkujący lub średniozaawansowany, dlatego co trzecia rzecz, którą piszę na tym forum, nie jest do końca poprawna. Ale lubię dzielić się swoją opinią, żeby pomagać innym.

Dzięki.

1
Oier Agirresarobe·

Trafiłem na filmik, który omawia ten temat. Jest bardzo ciekawy, nagrał go iluzjonista Santi Marcilla. Zostawiam go tutaj.

5
Dani·

Po pierwsze, muszę rozróżnić dwa rodzaje ujawniania trików: te, których celem jest zdradzenie sekretu szerokiej publiczności (jak demaskowanie znanych rutyn na YouTube), oraz te o charakterze edukacyjnym (jak te na naszym forum czy podczas prywatnych transmisji).

Moim zdaniem – a sam jestem początkującym lub średnio zaawansowanym iluzjonistą – wyjawianie prostych trików jest potrzebne. Mnóstwo ludzi (w tym ja) zaczyna swoją przygodę z iluzją właśnie od filmików na YouTube, TikToku itp.

Jeśli nie będzie darmowych materiałów z wyjaśnieniami, uważam, że nowym osobom będzie bardzo trudno dołączyć do naszej społeczności (bo rzadko kiedy decydujesz się na zakup magii, zanim nie upewnisz się dzięki darmowym treściom, że naprawdę masz na to zajawkę). Na przykład ja, zanim zdecydowałem się na zakup zestawu „Jak zostać iluzjonistą 2.0”, złapałem bakcyla dzięki filmom Julio na YouTube.

Z drugiej strony uważam, że wysokiej klasy płatne materiały nie powinny być ujawniane w publicznie dostępnych miejscach przez nikogo poza samym twórcą efektu. Myślę, że to brak szacunku dla iluzjonisty, który poświęcił czas i energię na stworzenie tego efektu, a także dla kupujących, którzy wydali własne pieniądze, aby go zdobyć.

Muszę przyznać, że jeśli w sieci pojawi się wartościowy materiał, sam chętnie z niego korzystam – bo bez względu na to, czy go obejrzę, czy nie, ten film i tak tam zostanie, a ja oglądam go, żeby się czegoś nauczyć. Nie zmienia to jednak faktu, że uważam takie publikacje za nie w porządku lub wręcz niemoralne.

Na koniec – uważam za właściwe (do pewnego stopnia), aby wiedza na wyższym poziomie, która nie powinna trafiać do publicznego obiegu, była przekazywana w celach edukacyjnych w miejscach przeznaczonych do nauki i dzielenia się magią, takich jak to forum. Przyczynia się to bowiem do podniesienia poziomu iluzji wśród członków naszego klubu.

Mimo to uważam, że wiedza ta powinna być przekazywana za pomocą postów i filmów (co jest o tyle fajniejsze, gdy każdy dzieli się swoimi własnymi wersjami), ponieważ jeśli chcesz poznać oryginalne wyjaśnienie od samego twórcy, jedynym właściwym sposobem jest zakupienie tego efektu lub uzyskanie wyjaśnienia bezpośrednio od niego.

Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim!! 🥳

5
Ricardo·

Szczęśliwego 2024 wszystkim. To wygląda na niekończącą się debatę. Cóż, oto opinia początkującego, który siedzi w magii od roku i kilku dni:

Najpierw chciałbym się podzielić historią, jak tu trafiłem. Pewnego dnia chciałem przypomnieć sobie słynną sztuczkę z 21 kartami, a ponieważ jej nie pamiętałem, postanowiłem poszukać na YouTube i właśnie tam trafiłem na Julio, Borję, Italo Castillo, Magusa i wielu innych (również po angielsku, choć te trudniej mi zrozumieć, hehe). W każdym razie, rozpaliło to we mnie na nowo tę iskierkę z dzieciństwa i zostałem iluzjonistą amatorem-samoukiem. Więc siłą rzeczy jestem za publicznym ujawnianiem sztuczek. Poza tym dla mnie to jedyna realna szansa na naukę (oczywiście oprócz tego klubu), bo do płatnych materiałów, ze względu na to, że mieszkam na Kubie, nie mam dostępu. Moje rekwizyty mam stąd, że miałem okazję pojechać do Lizbony na ŚDM z papieżem Franciszkiem, a potem spędziłem kilka dni w Madrycie i udało mi się kupić parę talii kart i ze dwa, trzy triki w sklepie As de Magia (ceny w MagiayCardistry są lepsze, ale zakupy online były poza moim zasięgiem 😉). A jeśli chodzi o książki... cóż, mam te w PDF-ach, które można znaleźć w internecie.

Jeśli chodzi o dbanie o samą magię, czy też sekret, myślę, że warto zadać to pytanie (i może to temat na osobną dyskusję): Czym właściwie jest magia? Czy to sama sztuczka, czy ta „atmosfera” iluzji, to czynienie niemożliwego możliwym, które iluzjonista potrafi stworzyć? Jeśli to drugie, to moim zdaniem nie zależy to od tego, czy zna się sekret, czy nie; zależy to od klasy iluzjonisty, od jego kunsztu. Ja na przykład wciąż nie mogę się nasycić oglądaniem filmów z Jordi Capsem w Got Talent, w edycji, którą wygrał. Wiem już, jak zrobił lub mógł zrobić prawie wszystkie te numery (choć sam nie potrafię ich wykonać), a i tak mi się to podoba, wywołuje emocje itd. To dokładnie to samo, co przy oglądaniu filmu akcji z masą efektów specjalnych... wiesz, że to no nie dzieje się naprawdę, że to komputer, ale to nie sprawia, że przestaje ci się podobać i nie przestajesz kupować biletów do kina itd.

Więc w tym sensie uważam (i powtarzam, to tylko opinia nowicjusza), że iluzjonista, którego utrzymanie zależy wyłącznie od tego, że ludzie nie znają jego sztuczek... mmmm.

Co do zdradzania płatnych rzeczy – cóż, to zależy od celu (mówię tu o moralnej stronie tego czynu). Jeśli chodzi o pokazanie czegoś koledze po fachu, to nie widzę problemu. Na przykład, jeśli kupię książkę (o czymkolwiek), czy to niemoralne, że pożyczę ją komuś do przeczytania? Czy tamta osoba musiałaby koniecznie kupić tę książkę, jeśli chciałaby poznać jej treść?

Ale jeśli celem jest robienie komuś czarnego PR-u, żeby ludzie nie kupowali jego rzeczy itd... to już zupełnie inna sprawa. Wtedy szkoda nie dotyczy samej magii, tylko osoby, która uczciwie żyje ze sprzedaży tych produktów, i to właśnie czyni ten akt niemoralnym (krzywdzenie drugiego człowieka).

Z drugiej strony, prawdą jest to, co zostało już powiedziane wcześniej – ktoś, kto nie chce uczyć się magii, po prostu nie interesuje się takimi rzeczami.

No dobra, na tym skończę, bo jak na opinię początkującego z rocznym stażem, wyszło całkiem długo (przepraszam za to).

pozdrawiam wszystkich

4
King spades·

Niezależnie od tego, czy to trafne, czy nie, to jedna z najlepszych odpowiedzi, jakie przeczytałem, wielkie dzięki za podzielenie się swoją opinią 😁

1

Przede wszystkim, TO JEST MÓJ PUNKT WIDZENIA I OSOBISTA OPINIA

(i to w dużym skrócie, bo ten temat to temat rzeka na bardzo długą dyskusję)

@magicamente:

Chciałbym wiedzieć, co sądzicie o darmowym ujawnianiu sztuczek na ogólnodostępnych platformach, a także ogólnie o wyjawianiu sekretów – czy to na platformach związanych z wydarzeniami iluzjonistycznymi, czy na forach takich jak to

Moja opinia to = pełna wolność

Niech każdy robi, co mu się żywnie podoba

Pomyśl o jednym: jeśli sam nie szukasz wyjaśnień sztuczek, to ci się nie wyświetlą.

A nawet jeśli takie wyjaśnienia istnieją, często musisz się sporo nagrzebać, żeby w ogóle dokopać się do linków.

Więc jeśli widzisz jakieś wyjawienie sekretu na swoim YT, Tik Toku itp., to dlatego, że w kółko wyszukujesz takie rzeczy. Inaczej... same z siebie się nie pojawią.

Z drugiej strony, możesz obejrzeć filmik i nie klikać „lajka” (dzięki temu algorytm bardziej go ograniczy i nie będzie tak chętnie udostępniał)

@magicamente:

Po pierwsze, widziałem sporo filmików w internecie, na których za darmo wyjawia się płatne rutyny lub techniki. Chciałbym wiedzieć, co o tym sądzicie i jakie są Wasze powody

Płatne rutyny i techniki?

🙄..., w iluzji sprzedają ci masę rzeczy, które powinny być darmowe (bo są bardziej domeną publiczną niż sekretami) a mimo to i tak je sprzedają.

Każdy szanujący się iluzjonista sprzeda ci w kółko te same klasyczne techniki i rutyny, które robią wszyscy – tyle że wykonane w jego własnym stylu.

Często znajdziesz u różnych iluzjonistów rutyny, które nie są identyczne, ale bardzo do siebie podobne.

Sprzedają ten sam produkt ze swoim osobistym stylem i tyle (co moim zdaniem nie jest złe i jest całkowicie w porządku).

Boczna kontrola karty – nieważne, jaki iluzjonista ci ją sprzeda, w każdym przypadku to dokładnie to samo.

A co do gimmicków – to nie pierwszy raz (i pewnie nie ostatni), kiedy odkrywam, że MÓJ POMYSŁ „został już wcześniej wymyślony”, a na dodatek ktoś go sprzedaje.

Kiedy mówię „MÓJ”, mam na myśli to, że nie wiedząc o niczym (że ktoś inny doszedł do tego samego wniosku), sam wpadłem na ten pomysł, by dopiero potem zdać sobie sprawę, że to już coś „stworzonego” przez kogoś innego.

Czy mój pomysł jest już bezwartościowy, bo ktoś inny wpadł na niego wcześniej???? Szczerze... wisi mi to, czy ten produkt jest w sprzedaży. Jeśli doszedłem do tego samego wniosku, zanim o tym wiedziałem, to ten pomysł należy do mnie tak samo jak do tego, kto go sprzedaje, i tyle w temacie.

Doszedłem do takiego poziomu, że po obejrzeniu efektu kilka razy, w 90% przypadków sam rozpracowuję metodę (albo sam tworzę podobną rutynę lub gimmick), więc osobiście kompletnie mnie to nie rusza ani nie obchodzi, że wyjawiają wszystko, co tylko chcą i jeszcze więcej (bo zazwyczaj tego nie potrzebuję).

Na koniec dodam, że moim zdaniem dzisiaj mogliby wyjawić sekret sztuczki w telewizji publicznej w czasie największej oglądalności, a i tak... ponad połowa widzów zapomniałaby o tym następnego dnia, a kolejnego dnia ledwo 10% pamiętałoby cokolwiek z tego wyjaśnienia.

Krótko mówiąc: jeśli coś cię „wystarczająco nie interesuje”, to nieważne, czy ktoś ci to powie – i tak tego nie zapamiętasz.

3
King spades·

Inna, ale ciekawa opinia. Wielkie dzięki za podzielenie się!

0
Oier Agirresarobe·

Ja myślę, że to zależy od poziomu zaawansowania. Na przykład, jeśli jesteś początkującym lub średniozaawansowanym iluzjonistą, to pewnie bardziej potrzebujesz publicznych wyjaśnień trików. Jeśli natomiast jesteś już zaawansowany lub jesteś profesjonalistą, to te całe „reveale” właściwie nie są ci do niczego potrzebne.

Z tych dwóch grup bez wątpienia zaliczam się do początkujących lub średniozaawansowanych. Strasznie bym chciał wejść na YouTube i obejrzeć „make your choice de julio montoro wyjawione”, ale wiem, że to nie jest w porządku. Choć akurat z ujawnianiem tych najłatwiejszych i najsłabszych trików nie mam problemu – dla mnie to spoko.

Szczęśliwego Nowego Roku i cześć!

1
King spades·

Chciałbym poznać Wasze opinie na ten temat, żeby zwiększyć świadomość i skłonić przede wszystkim środowisko iluzjonistów do refleksji. Chodzi o to, abyśmy mogli wyciągnąć z tego naukę i zastanowić się, co byłoby właściwe w takich przypadkach. Mam nadzieję, że to w jakiś sposób pomoże, a ja sam również wyciągnę z tego lekcję.

1
Juan Carlos Lozano·

Moim zdaniem uważam, że są triki, takie jak te, których uczy Julio Rivera, które akurat można zdradzać, bo nadają się bardziej do pokazania rodzinie i znajomym i nikomu nie szkodzą, ale niedawno wyskoczył mi na YT filmik z sekretem Double Cross i uważam, że to słabe, bo to drogi trik, którego wielu iluzjonistów używa w swoich rutynach street magic.

0