Różnica między „wyjaśnisz mi tę sztuczkę?” a „zdradzisz mi sekret?”
Są pytania i pytania.
Jedna sprawa to dzielenie się sekretem z pasją i szacunkiem, kiedy nie tylko przekazujesz wiedzę, ale też tłumaczych ją komuś, o kim wiesz, że również ją uszanuje.
A zupełnie czymś innym jest zachowywanie się jak „Kuba Rozpruwacz” i walenie prosto z mostu: „jak to jest zrobione?”, żeby zaraz potem rzucić: „...tak myślałem, że to coś w tym stylu...” albo „...ale bzdura...”, umniejszając wartość efektu, a na koniec jeszcze rozpaplać sekret na prawo i lewo, żeby tylko „zabłysnąć”.
Piszę o tym, bo wielu iluzjonistów (szczególnie tych początkujących) ma jakąś szaloną tendencję do chcenia wiedzenia wszystkiego naraz, zanim jeszcze dobrze opanują to, czego dopiero co się nauczyli (nie dając sobie nawet czasu, żeby dobrze to wyćwiczyć), a już gonią za kolejnymi nowościami.
W efekcie nie pamiętają nawet połowy z nich 🙄
Wszystko po kolei, krok po kroku.
Jeśli chcecie podejść do tego NA POWAŻNIE, powinniście trochę zwolnić tempo.
Nie mówię, żebyście nie pytali – chodzi mi tylko o to, że „sposób, w jaki pytacie”, może decydować o tym, jaką odpowiedź otrzymacie 😊
Ja NIE ZDRADZAM SEKRETÓW ot tak, bez powodu. DZIELĘ SIĘ WIEDZĄ z każdym, kto wykazuje szczere i zdrowe zainteresowanie nauką.
Dlatego darujcie sobie prywatne wiadomości w stylu „Mógłbyś mi wyjawić...”, bez zwykłego „Cześć, jak leci?”, bo dla mnie to po prostu... powiedzmy mało kulturalne 😅
Poza tym zawsze chętnie pomogę (jeśli tylko będę mógł) i podzielę się doświadczeniem.
Chciałem tylko o tym wspomnieć.
Udanego dnia i dobrej magii wszystkim!!!
@Zeta:
Święta prawda!
I jeśli komuś na coś się przyda moje doświadczenie w tym temacie:
Sam uważam się za początkującego iluzjonistę i często dopadało mnie to uczucie, żeby znać coraz więcej trików i technik, ale na szczęście potrafiłem uciszyć tego „demona” z prostego powodu – nie chcę być przeciętnym magikiem, który o wszystkim ma jako takie pojęcie, ale wykonuje to w marny sposób.
Do tej pory pokazywałem triki znajomym, rodzinie i czasem jakimś obcym na ulicy, ale parę dni temu skończyłem 40 lat i na imprezie zdecydowałem się zrobić mały pokaz (około 50 osób). Wykorzystałem początkowe efekty z „Cartomagia Fundamental” Vicente Canuto. A to wcale nie oznacza, że są to słabe triki, bo praktycznie nie wymagają trudnej techniki – wręcz przeciwnie, reakcje były niesamowite... Parze znajomych, z którymi znam się już od dłuższego czasu, pokazałem podwójną przepowiednię (bliźniacze karty) z prezentacją opowiadającą o przeznaczeniu, odnajdywaniu się... A innym „Koincydencję dla dwóch widzów” (tę, w której drze się karty na dwie części, a widzowie ostatecznie wybierają po kawałku tej samej karty)... Reakcje były naprawdę niesamowite...
Zrobiłem też „Out of This World” z kursu „Cómo ser un Mago 2.0” i niemożliwą koincydencję Shina Lima, którą tłumaczył Julio, no i oczywiście Hopping Half oraz 4 Coins Across z zestawu do Street Magic.
Chcę przez to powiedzieć, że zaledwie tymi 6 efektami bawiłem i zadziwiałem ludzi przez pół godziny... A te triki mają ogromny potencjał... po co od razu uczyć się kolejnych 100 trików na raz? Lepiej zrobić kilka dobrze, porządnie dopracowanych, niż mnóstwo innych po łebkach.
Aktualnie przerabiam kurs „Cartomagia de Bolsillo” (swoją drogą, to prezent od moich znajomych, hehe) i jest tam cała masa technik i efektów, ale na przykład nie mam zamiaru pokazywać żadnego efektu z double liftem, dopóki całkowicie nie opanuję pinky countu i techniki potrzebnej do dobrego wykonania obrotu.
Dlatego, ponieważ wciąż mam przed sobą mnóstwo, ale to mnóstwo nauki i materiału do dopracowania, wolę skupić się na szlifowaniu tego, co już mam i co leży przede mną, zamiast uczyć się na odwal się tysiąca nowych technik i trików... I uważam, że super jest pytać innych iluzjonistów o rady dotyczące tego, nad czym się akurat pracuje, ale nie ma co brać na klatę więcej, niż jest się w stanie unieść.
Dla porównania – zajmuję się też muzyką. Jeśli mam repertuar złożony z 14 utworów, to gram go tylko raz? Nie, muszę go ogrywać w różnych miejscach, przed różną publicznością i po prostu z niego korzystać... A potem z czasem przygotuję i przećwiczę kolejny repertuar, zamiast porywać się na koncert z kawałkami, które widziałem dwa dni wcześniej... No właśnie – każdą drogę zaczyna się od pierwszego kroku, a nie od skoku o tyczce.
Pełna zgoda!
Jedne słowa otwierają drzwi, a inne je zamykają.
W magii zawsze bardzo cenimy prezentację efektów – słowa tworzą taką czy inną atmosferę.
Dopracujmy nasze słowa, gdy o coś prosimy i gdy coś dajemy, znajdując zdrowy balans między obiema stronami.
Myślę, że pasuje to do tematu:
https://dontasktoask.com/pl/
https://nohello.net/pl/
https://stackoverflow.com/help/how-to-ask
Trochę się zgubiłem – gdzie tu się pisze na grupach? Jestem tu nowy XD
Cześć @SebastianPerez, jeśli chcesz pogadać, masz do dyspozycji grupę M&C na Telegramie – jest jedna na Telegramie i druga na WhatsAppie, poszukaj na forum, bo @elayudante wrzucił już do nich linki.
Dwie małe rzeczy: zerknij sobie na regulamin forum (w żadnym wypadku nie twierdzę, że któryś punkt złamałeś):
https://magigram.com/es/club/official/normas-del-club-m-c-130/
Kolejna sprawa – staraj się nie pisać o wszystkim w dowolnym wątku, bo tematy szybko się mieszają. Jeśli masz jakieś pytanie, najlepiej najpierw poszukaj, czy ktoś już o tym nie pisał, i podepnij się pod tamten temat, żeby dopytać o szczegóły. A jeśli nic nie znajdziesz, po prostu załóż nowy wątek – z chęcią pomożemy.
Uściski i witaj w klubie.