Galicja czaruje
Cześć wszystkim, 15 października w audytorium miejskim w Ourense, w godzinach 18:30–20:00, odbędzie się wielka międzynarodowa gala iluzji.
Na razie nie mam więcej informacji. Jak tylko czegoś się dowiem, będę dawał znać. Jeśli ktoś z Was wie coś więcej, śmiało dzielcie się szczegółami.
Pozdrawiam.
Cześć wszystkim.
Wczoraj byłem na gali i chciałem się nią pokrótce podzielić.
Muszę przyznać, że NIGDY wcześniej nie byłem na takiej gali (magia sceniczna), bo to nie mój klimat, ale chciałem spróbować czegoś nowego.
Ogólnie było nieźle, choć jasne jest, że ten rodzaj magii jest skierowany do laików.
Czy bawiłem się dobrze? Tak.
Czy coś mnie zaskoczyło albo zbiło z tropu? Nie.
Postaram się być jak najbardziej zwięzły.
W Ourense wystąpili (w tej kolejności): Paul Ponce, Miguel Muñoz, Gerald Le Guilloux oraz Amadeo Edama. Galę prowadziła Dania Díaz.
Paul Ponce, Argentyńczyk, uważany za „żonglera Boga”.
Cóż mogę powiedzieć, był wyśmienity. Widać, że to kozak, ma to w małym palcu.
Oglądanie jego show to prawdziwe szaleństwo.
I bez wątpienia jest to „magia” (tak, w cudzysłowie), bo nie sądzę, by wielu ludzi na świecie potrafiło to, co on (choć to czysta, ciężka praca treningowa, by to osiągnąć).
Chodzi mi o to, że bardzo mi się podobało, ale to bardziej niesamowita sprawność niż magia – oczywiście owoc ogromnej pracy, ale jednak sprawność.
Dodam, że to tylko moja perspektywa; pewnie wielu widzów myślało, że „jest w tym jakiś trik lub podstęp” (i słusznie).
Mimo to warto zobaczyć jego szalone show, w którym, nawiasem mówiąc, asystuje mu żona. (*1)
Miguel Muñoz, Hiszpan, mistrz świata w magii.
Nie będę się zbytnio rozpisywał.
Też był wyśmienity, ale przejrzałem wszystko.
Nie zepsuło mi to zabawy, bo potraktowałem to jako „tutorial”, jak samemu to zrobić, a przy okazji miałem okazję zobaczyć to na żywo z bliska (siedziałem w trzecim rzędzie).
W pewnym momencie można było pomyśleć (czyli ja 😅): Mógłbym to zrobić bez żadnego problemu.
Z jednej strony tak uważam i spróbuję odwzorować jego show w formie mikromagii, żeby móc robić to z bliska, wydaje mi się to bardzo interesujące.
Z drugiej strony, wyjście na scenę i robienie show dla dużej widowni to nie moja bajka i właśnie dlatego nie potrafiłbym tego zrobić, mimo że znam techniki.
Tak czy inaczej, bardzo mi się podobało i widać było, że reszta publiczności (laików) również była zachwycona, bo brawa rozbrzmiewały w całej sali (podobnie jak przy innych występach).
Gerald Le Guilloux, Francuz, klasyczny magik.
Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się tego i być może to właśnie on wywołał we mnie największe wrażenie magii.
NIGDY nie widziałem takiego magika (poza filmami) – klasyczny typ, gdzie nie wiesz (dobra, wiem), jak on to robi, a nagle wyciąga z chustek jakieś 5 gołębi, 5 papużek i 2 psy (chyba teriery) oraz inne rutyny.
Klasyczna magia, która robi wrażenie.
Mimo że wiedziałem, jak to robi, bardzo mi się podobało. Wszystko wyglądało tak płynnie, tak naturalnie.
I oczywiście publiczność (laicy) w ekstazie. (*2)
Amadeo Edama, Hiszpan, wielki iluzjonista.
Zakładam, że wielki finał show powinien być momentem, w którym wszystko wybucha, w którym ostatni występ jest wisienką na torcie.
W tym przypadku Edama zaprezentował (laikom) wielkie show lewitacji na scenie z dobrą choreografią.
Myślę, że wyśmienite dla, powtarzam, laików.
Ja za to, widząc jak ktoś lata, zaczynam myśleć o liście zakupów, zwłaszcza jeśli scena ma czarne tło 😋
Ale dobra, pod względem jakości teatralnej i wystawienia było wyśmienicie i to się liczy.
Publiczność oczywiście była zachwycona i biła brawo z energią.
A, tak... konferansjerka.
Dania Díaz
Wenezuelska magiczka, która pełniła rolę konferansjera i prezentowała podstawowe triki dla publiczności (takie, które na laikach robią wrażenie), żeby kogoś wyciągnąć na scenę (prawie podała mi piłeczkę, żebym wszedł, ale na szczęście mnie nie trafiło 😂).
W skrócie: nie mogła w pełni pokazać swojego potencjału.
To tyle. 😊
Chciałem tylko wyrazić swój punkt widzenia.
Warto dodać, że cena biletu (około 16 euro) jest niczym w porównaniu do oferowanego show.
A propos:
W Ourense nie wystąpili Mago Rafa (magik z Lugo), Dúo Kybalion (Inna Rudova – Rosja i Guillermo Neumayer – Argentyna) oraz Lore Lavand (Argentyna), którzy również są częścią gali i pewnie pojadą do Santiago, Coruña czy Vigo.
Słuchaj, bardzo ciekawa recenzja twojego występu. @Zeta
Dzięki za podzielenie się.
Wydaje mi się, że zostało jeszcze sporo pracy do zrobienia... 😅
Taaaaak!!! ☺️
To u mnie w mieście (zaledwie jakieś 500 metrów od mojego domu)!!!
Mam już bilet, teraz... pozostaje czekać 😂😂😂.
👏👏👏To do zobaczenia, bo co prawda nie mam 500 metrów, ale te 1,5 km to tak
Wyjąłeś mi to z ust... w tę niedzielę w Magiazine dzielimy się informacjami na ten temat.
Zostawiam link, który mam:
https://www.elespanol.com/quincemil/articulos/vivir/la-mejor-magia-del-mundo-llegara-a-galicia-este-otono-con-galicia-ilusiona
Działamy dalej!