Pomoc z tańczącą laską
Cześć wszystkim,
Jakiś czas temu sprawiłem sobie metalową tańczącą laskę – rekwizyt, który, mimo że odszedł już nieco w zapomnienie, fascynował mnie od dziecka.
Sęk w tym, że w zestawie była czarna nić, która dość mocno rzucała się w oczy, więc wymieniłem ją na przezroczystą żyłkę nylonową z pasmanterii. Niestety nadal ją widać (choć mniej niż czarną), a do tego masakruje mi palec w miejscu mocowania.
Macie jakieś propozycje na wytrzymałą, a zarazem niewidoczną nić?
Z góry dzięki!!!
Z tego, co piszesz, wygląda na to, że problemem nie jest sama nitka, ale otoczenie, w którym wykonujesz ten taniec. Musisz stworzyć odpowiednie warunki, żeby zamaskować nitkę (oświetlenie, tło, odległość...).
Tak czy siak, w sklepie mamy tę:
https://tienda.magiaycardistry.com/producto/hilo-invisible-escenario/
Tak, macie rację, że muszę pokombinować z różnym oświetleniem, ale moim głównym problemem było to, że zarówno oryginalna nić, która była w zestawie, jak i nylon w końcu popękały. Kupię tę nić, o której piszesz, zakładam, że to będzie ta odpowiednia.
Dzięki!!!
Cześć.
W sklepach iluzjonistycznych znajdziesz niewidzialną nić do mikroiluzji (cienką, ale mało wytrzymałą) lub sceniczną (bardziej widoczną, ale za to znacznie mocniejszą). Myślę, że przyjrzenie się tym niciom powinno Ci pomóc.
Zajrzyj do sklepu M&C.
Powodzenia!
Gdy używasz nici, kluczem jest oświetlenie – przy odpowiednim świetle praktycznie każda nić może stać się niewidzialna.
U mnie osobiście świetnie sprawdza się nić marki Gütermann – to zwykła, czarna nić, którą kupisz w każdej pasmanterii.