Talia znakowana

Jakie znacie sztuczki z talią znakowaną?

2
5
Dołącz do rozmowy...
Carlos Diaz·

Pierwsza rzecz, jaką chcę Ci powiedzieć, to że ostatnia sztuczka, jaką powinieneś robić ze znaczoną talią, to zwykłe odgadnięcie karty, którą wybrał widz.

W moim przypadku zacząłem używać znaczonych talii z dwóch powodów:

Nie ufałem widzowi.

Nie ufałem samemu sobie...

Punkt 1 jest łatwy do zrozumienia: kiedy zaczynasz i pokazujesz sztuczki, ludzie czasem nie dają sobie zrobić magii, ale jeśli już znasz kartę, możesz dokończyć efekt w dowolny sposób.

Punkt 2 jest taki, że kiedy zaczynasz, czasem zawodzi cię technika, a znając kartę po koszulce, wiesz, czy wszystko idzie dobrze i czy sztuczka się uda. W tym sensie pomaga to też po prostu kontrolować sytuację.

Poza tym, oto prosta sztuczka ze znaczoną talią (nie wiem, czy jest już na YouTube, którego podesłał kolega @OierAgirresarobe):

Genialna pamięć: Mówisz im, że jesteś w stanie zapamiętać układ talii w kilka sekund, prosisz widza o potasowanie kart, a następnie robisz wstążkę obrazkami do góry. Mówisz, żeby dali ci dziesięć sekund na zapamiętanie. Robisz mały teatrzyk i odwracasz się plecami. Prosisz ich, żeby odwrócili dwie karty bez przesuwania ich z miejsca. Kiedy to zrobią, odwracasz się – widzisz wszystkie karty obrazkami do góry oprócz dwóch, które leżą koszulkami do góry... dodajesz trochę gry aktorskiej, odczytujesz znaczenia i ujawniasz te karty... Efekt jest lepszy, jeśli trochę się wahasz.

4
Oier Agirresarobe·

Cześć!!

Możesz na przykład zrobić sztuczkę, w której prosisz widza, żeby to on był iluzjonistą – czyli to on zrobi ten efekt. Mówisz mu, żeby dał ci wybrać kartę (nieważne jaką, nawet nie musisz jej zapamiętywać) i gubisz ją w talii (no dobra, mówisz mu, żeby to on ją zgubił). Potem mówisz, że znajdzie twoją kartę jednym przełożeniem, i każesz mu przełożyć talię. Kiedy przełoży, patrzysz na znaczek na koszulce i jeśli na przykład widzisz, że przełożył na siódemce karo, mówisz, że twoją kartą była właśnie siódemka karo. Gdy zobaczycie kartę, widzowi po prostu opadnie szczęka.

Nie wiem, czy wszystko jest jasne, jeśli tak, to daj znać. Tę sztuczkę sam wymyśliłem, ale jest ich o wiele więcej, podrzucam tutaj kilka propozycji:

Mam nadzieję, że pomogłem.

Trzymaj się i udanej magii!!

4
Ricardo·

A tutaj widać ten sam efekt, tyle że z kartami ESP (tak samo można to zrobić z dwoma kolorami „zwykłych” kart od asa do piątki)

Na tym filmie można zobaczyć różne „scenariusze”, o których wspominałem w poprzedniej odpowiedzi, oraz to, jak doprowadzić je do równie dobrego finału.

Moim zdaniem najlepszy „scenariusz” to ten, w którym ostatnia karta, jaka zostaje iluzjoniście i widzowi, pasuje do siebie. Bo już w tym momencie mamy pierwsze mocne uderzenie, a pokazanie, że pozostałe również się zgadzają (po wykonaniu sekretnego ruchu), wywołuje drugi silny efekt.

Myślę, że to naprawdę dobry numer i do tego bardzo uniwersalny: można go zrobić przy stole lub bez niego, dla jednego lub dwóch widzów – słowem, świetna rzecz.

Pozdrawiam

2
gutierrezlizarraldeg·

Wielkie dzięki, na pewno bardzo mi to pomoże

1
Ricardo·

Możesz zrobić ten tutaj

Wymaga dobrej prezentacji i odrobiny misdirectionu przy ruchu, który trzeba wykonać na samym końcu (zwróć uwagę na moment tuż przed pokazaniem kart na stole).

Kolejna rzecz, o której musisz pamiętać, to że ten efekt ma kilka możliwych "scenariuszy" (mam na myśli sytuacje, które mogą się zdarzyć). Dlatego musisz mieć zaplanowany finał dla każdego "scenariusza".

Wiedząc, że używa się tu znaczonej talii, myślę, że bez problemu rozpracujesz, jak to się robi.

Pozdrawiam

0