Talie preparowane

Cześć, chciałbym poruszyć ten temat z Wami wszystkimi z klubu. Jakie są Wasze ulubione talie preparowane? I macie z nimi jakieś ulubione efekty? Bardzo mnie ciekawi, jakie są Wasze typy. Moje dwie ulubione to niewidzialna i stożkowa (stripper deck). A mój ulubiony efekt to rutyna czerwone-czarne z użyciem talii stożkowej. Czekam na Wasze odpowiedzi!

2
7
Dołącz do rozmowy...
Oier Agirresarobe·

Ulubione talie:

Talia stożkowa:

Triki: color separation autorstwa Italo Castillo, znalezienie karty lub asów przy krótkiej misdirection.

Niewidzialna talia:

Chyba jasne, jaki trik robię

Talia Svengali:

Niezliczona ilość trików:

Biała talia (nie wiem, czy uznawać ją za talię preparowaną):

trik z końcówki tego filmu:

i jeszcze jeden trik, który wrzucił Italo Castillo, ale go usunął. Jest świetny i bardzo, bardzo, bardzo łatwy. Nazywa się „potrójny trik”.

3
Pablo·

Ulubione talie preparowane:

Niewidzialna talia: robię ten klasyk, który wszyscy znamy, oraz magiczny kalendarzyk

Talia Svengali: robię kartę na podanej liczbie https://youtu.be/EFG2Mg-IwJ0?si=uSFJ8A4Tf2mL_SWb w minucie 7:04

Talia stożkowa: własna rutyna Oliwa i Woda

Talia Al Korana: robię szulera, magika i mentalistę, a także efekt, którego dokładnej nazwy nie pamiętam, ale polega na tym, że magik zakłada gumkę recepturkę na talię i rzuca ją na widownię. Widz, który złapie talię, musi ją odchylić w dowolnym miejscu i spojrzeć na kartę – powtarza się to w sumie 5 razy, a magik odgaduje każdą z tych kart.

0
gutierrezlizarraldeg·

Dla mnie stripper jest najbardziej użyteczna, jej preparacja jest niewidoczna dla widza, mogą ją sprawdzać do woli, a Ty możesz na niej robić wszystko to, co na zwykłej talii, plus zyskujesz jakieś 100 efektów, które umożliwia ten gimmick.

1
King spades·

Uwielbiam talię stożkową – jest niezwykle uniwersalna i sprawdza się w wielu różnych sztuczkach. Mam wrażenie, że w przeciwieństwie do wielu innych talii preparowanych, ta świetnie nadaje się do najróżniejszych rutyn i efektów.

1
Ricardo·

Ulubione talie gaff (w kolejności, w jakiej je poznawałem)

Svengali: wykonuję nią prawie wszystkie możliwe efekty, poza tym, w którym wszystkie karty zmieniają się w jedną, żeby zbytnio nie "palić" trucizny (porada od Italo, wszystkie efekty też podpatrzyłem na jego kanale).

Talia biselada (tapered): jeszcze nie wykorzystuję jej pełnego potencjału, ale używałem jej do klasyki, czyli znajdowania wybranej karty pod chustą, nawet po tym, jak widz przetasował talię.

Al Koran: do rutyny "szuler, magik, mentalista", którą uwielbiam.

Niedawno poznałem talię typu Multieffect, ale jestem jeszcze na etapie nauki i analizy efektów, żeby ułożyć z nich rutynę skrojoną pode mnie.

Dodatkowo, choć to nie talia, a pojedyncza karta, bardzo lubię "short corner card" (przyznaję, że mam na jej punkcie hopla, hehe).

1
Oier Agirresarobe·

Cześć,

Jeśli masz talię Svengali, Ricardo ma świętą rację. Nie rób tego triku (mnie kiedyś na tym przyłapali).

@ricardorg2283:

poza tym ze zmianą wszystkich kart w taką samą – głównie po to, żeby nie „spalić” faktu, że talia jest spreparowana

Trzymaj się

1

Jest jedna bardzo fajna talia, nazywa się Miracle Cards od Marvin's Magic i łączy w sobie talię znaczoną ze stożkową (stripper). Jest naprawdę spoko – może nie jest to najwyższa jakość, ale jak na tę cenę, to świetny wybór. Do tego system znaczenia jest zegarowy, bardzo dyskretny i skuteczny, a w zestawie dostajesz też kilka świetnych efektów i dostęp do aplikacji, która pozwala robić mega mocne triki z zakresu technomagii.

0