Jak sprawić, by karta widza pojawiła się wewnątrz całkowicie zamkniętej pomarańczy
Widziałem kilka filmików, na których magicy dają widzowi podpisać kartę, a ta potem pojawia się wewnątrz zamkniętej pomarańczy. Oto przykład.
Po prostu WOW!!! Coś niesamowitego, to jest wręcz niemożliwe. Chcę wyjaśnienia.
Na stronie głównej talii znajdziesz tutorial, jak go zrobić.
tutaj
https://magigram.com/es/club/playing-cards/carta-dentro-de-una-naranja-1379/
Witaj w klubie, Antón
Tak, tak, w to nie wątpiłem. Chodzi mi o to, że to załadowanie jej do środka pomarańczy tuż przed samą twarzą widza robi na mnie niesamowite wrażenie. Ten ruch i ta cała misdirection jakoś mi umykają. Hahaha, no ale cóż, to po prostu kwestia poćwiczenia. Dzięki za odpowiedź
Cześć,
Ten konkretny z filmiku jest akurat prosty. Kiedy dają kartę do podpisania na miejscu, to właśnie wtedy nie mam pewności, jaki tam idzie ruch. Ale staram się to rozpracować i jak tylko będę wiedział dokładnie, to wrzucę.
Pozdro
Cześć @angelgonza76 .
@angelgonza76:
(Karta, banknot, wizytówka itp...)
Chciałem tylko wspomnieć, że efekt, którego szukasz "na miejscu" i bez przygotowania (mam na myśli brak jakichkolwiek spreparowanych owoców) to ten:
https://www.penguinmagic.com/p/14622
Dzięki tej metodzie będziesz mógł to zrobić, gdzie tylko zapragniesz, choćby w swoim osiedlowym warzywniaku lub w jakimkolwiek innym improwizowanym miejscu.
Jest tani, pomysłowy i BARDZO PROSTY (choć oczywiście wymaga poćwiczenia, jak wszystko).
Chciałem tylko o tym wspomnieć, żebyś o nim wiedział.
Pozdrawiam!!!
Siemanko.
Cóż, jak mawiam mojej 8-letniej córce: w magii, żeby coś się stało, musisz tylko pomyśleć, jak to zrobić, i tyle.
@angelgonza76:
Oczywiście, kiedy dają kartę do podpisania (czy jakikolwiek inny papier, banknot, paragon itp.), pomarańcza (albo kiwi, jabłko, gruszka itp.) jest spreparowana (choćby nie wiem jak iluzjonista zarzekał się, że jest zwyczajna i dawał ją do zbadania).
Zazwyczaj ma jakieś nacięcie, żeby wsunąć do środka dany przedmiot. Nie ma w tym większej filozofii – po prostu trzeba ułożyć rutynę tak, żeby idealnie ukryć moment, w którym to robisz. Nic dodać, nic ująć.