Jaki jest Wasz ulubiony efekt?
Dla mnie bez wątpienia ulubionym efektem jest Invisible Deck, ponieważ jest łatwy do opanowania, a widzowie zawsze będą zaskoczeni, nie mając pojęcia, jak to zrobiłeś...
Dla mnie bez wątpienia ulubionym efektem jest Invisible Deck, ponieważ jest łatwy do opanowania, a widzowie zawsze będą zaskoczeni, nie mając pojęcia, jak to zrobiłeś...
Jeśli chodzi o gimmick, powiedziałbym to samo – Invisible Deck.
Ze zwykłą talią wybieram TRIUMPH 😍
Używając specjalnej talii Svengali, możesz zrobić świetną rutynę z Ambitną Kartą, która pojawia się w innym miejscu. Moim zdaniem to naprawdę świetna talia, i to bez konieczności robienia efektu, w którym wszystkie karty są takie same – zwłaszcza że wielu laików już go kojarzy. A jeśli chodzi o zwykłą talię... trudno powiedzieć, ale najlepsze będą efekty automatyczne lub półautomatyczne, żeby nabrać pewności siebie i popracować nad prezentacją. Jest ich jednak tak wiele, że ciężko wybrać, a każdy ma swój urok, konstrukcję, wykonanie...
Nie wiem, czy to mój ulubiony, ale bardzo lubię Three Card Monte, a zwłaszcza efekt, który Dani DaOrtiz robi w Fool Us, w którym karta widza pojawia się na pudełku, potem wymienia kolejną kartę, a ta druga karta była w środku pudełka
Myślę, że mówiłem o tym już kilka razy, ale moim ulubionym efektem jest Ribbon Ericka Chiena – po prostu się w nim zakochałem. Obecnie próbuję go odtworzyć i już prawie mi się to udaje, jestem tak na 90%.
Ale jeśli mielibyśmy przejść do czegoś nieco prostszego, to uwielbiam „The Princes That Never exists” i robię to dość często – ma piękną historię, a do tego bardzo ciekawą rutynę.
Invisible Deck i ACAAN to moje ulubione, ale bardzo lubię też te z forsowaniem 😁