Pytanie odnośnie ACAAN

Cześć wszystkim. Mam mały problem przy robieniu ACAAN. Chodzi o moment, w którym widz podaje mi swoją liczbę, a ja udaję, że nie usłyszałem. Zupełnie nie wiem, co wtedy mówić, o co pytać czy jak zagadać, żeby nie stracić koncentracji przy liczeniu kart. Jeśli ktoś ma jakąś fajną wskazówkę lub radę, będę mega wdzięczny.

1
7
Dołącz do rozmowy...
Javier Fleta·

No więc tak, to teoria Juana, którą tłumaczy na kilku swoich wykładach, ale są one dość drogie. Możesz ją zobaczyć na przykład w „Magia desde el corazón”. Ale streszczę ci ją w skrócie, żebyś miał ogólny obraz. Kiedy Juan prosi widza o podanie liczby lub karty, często każe mu powtórzyć to, co powiedział – udaje, że nie usłyszał, mimo że doskonale wszystko zarejestrował. Ten zyskany czas pozwala mu na odliczenie kart albo odszukanie tej, której potrzebuje. Jeśli nie chcesz wydawać kasy, wystarczy, że pooglądasz Juana w akcji – zobaczysz, jak korzysta z tej techniki niezliczoną ilość razy.

2
Sergio·

Wielkie dzięki, przetestuję to i dam znać

0

Siema

@ElSergio02:

Kiedy robię ACAAN, mam problem

Którą z ponad 100 wersji ACAAN?

@ElSergio02:

chodzi o to, że w momencie, gdy widz mówi mi, jaką liczbę chce

Kartę czy pozycję karty?.

@ElSergio02:

i kiedy udaję, że go nie usłyszałem, nie wiem, co powiedzieć, o co zapytać albo o czym gadać, bo rozkojarzam się przy liczeniu.

Mmmmm,

Mogę ci tylko powiedzieć, że trzeba ćwiczyć i ćwiczyć.

Ćwiczyć mówienie i liczenie jednocześnie – to nie jest trudne, jeśli robisz to w kółko i nie odpuszczasz.

Prędzej czy później zacznie ci to wychodzić, ale to da się osiągnąć tylko ćwicząc raz za razem.

Nie ma innego sposobu.

2
Sergio·

Wielkie dzięki. Będę dalej nad tym siedzieć i zobaczymy, jak pójdzie hahahaha

1
Javier Fleta·

Przećwicz technikę głuchego Juana Tamariza

1
Sergio·

Gdzie mogę to znaleźć?

0
Loren·

Moim zdaniem w takich sytuacjach kluczowe jest posiadanie świetnie opanowanej gadki, aby szła płynnie, bez konieczności myślenia o niej. Dzięki temu będziesz mógł spokojnie liczyć bez rozpraszania się.

Coś, co u mnie świetnie się sprawdziło, to ćwiczenie tego w momentach, kiedy nie jest to wymagane do samego efektu. To znaczy: od czasu do czasu, gdy tylko ktoś wymieni jakąś kartę, spróbuj wtrącić kolejną kwestię w trakcie odpowiedzi widza. W ten sposób oswoisz się z tym, by potem bez problemu zastosować to w efekcie, w którym będzie to naprawdę potrzebne.

1