Winda Vernona. Pokaz kart zamiast Elmsleya
Cześć wszystkim.
Wiem, jak wykonać efekt windy Vernona. Nie wiem tylko, jak Gabi Pareras pokazuje karty zamiast klasycznego Elmsleya (po położeniu trójki kier). Jak nazywa się ta technika? W jakiej książce ją znajdę?
Pozdrawiam
Przejrzałem wszystkie trzy wersje i w każdej używają Elmsleya do pokazania kart po odłożeniu trójki.
Może chodzi Ci o inny moment...
Tak, to Elmsley, ale robi takie szczere pokazanie, jakiego nigdy nie robiłem. Jakaś książka, w której tego uczą?
Poza tym nie bardzo widzę, jak sprawić, żeby piątka kier pojawiła się na topie tak, jak robi to Gabi (wydaje mi się, że nie używa tylko 8 kart, ale o jakąś więcej?).
Ja przy piątce robię Elmsleya, żeby sprowadzić ją na spód, a potem zwykłe zliczenie, żeby przenieść ją na top, ale nie wydaje mi się to zbyt czyste...
Masz jakieś wskazówki, które mogłyby pomóc?
Jeśli obserwujesz cosasdegabi na Insta albo Joaquína Matasa, zapytaj go, na pewno chętnie Ci odpowie.
Jeśli istnieje jakieś spisane źródło na temat tego pokazania, on jest jedną z osób, które powinny o tym wiedzieć.
Nie trzeba pisać do Joaquína w tej sprawie.
Jak mówiłem, to po prostu zwykły Elmsley – i mówiłem to dosłownie – potem pokazuje 4 koszulki, nic dodać, nic ująć. Żadnych kombinacji, nic ukrytego ani do ukrycia. To bardzo klasyczny smaczek w Elmsleyu, podobnie jak pokazywanie koszulki przedostatniej karty i parę innych, które pomagają wzmocnić czystość przekazu i ukryć powtarzającą się kartę. Btw, bardzo polecam patent José QueSoy yo, gdy robi się to z asami lub podobnymi układami, na przykład w asamblażach.
I z piątką tak samo – znając oryginalny handling, nietrudno się domyślić, jak to jest zrobione (poza tym na filmie widać to dość wyraźnie w tej ostatniej wersji).
Ja osobiście nie jestem wielkim zwolennikiem handlingu z piątką, który pojawia się w wersji trzeciej (tej, którą nagrał Joaquín). Choć moment, w którym widać, że karta na topie jest czarna, to świetny motyw, myślę, że to bardziej ukłon w stronę iluzjonistów, którzy wiedzą, że akurat tam powinna być czerwona piątka. W zasadzie, jak mawiał sam Gabi, musimy zaufać technice – Elmsleyowi, momentowi pozornej ciągłości, gdy na ułamek sekundy pokazujemy czwartą kartę, zanim powędruje na górę – a sam efekt, jako koncept całkowicie oszałamiający widza, idealnie maskuje handling potrzebny do uporządkowania kart przed finałową fazą i przekonania widza, że w ręku są tylko 4 czarne karty.