Zarabianie na magii na ulicy

Cześć, mam 17 lat i zastanawiam się, czy to legalne, żeby wziąć talię, wyjść na ulicę w zatłoczone miejsce, pokazywać czary i wystawić cylinder na monety. Spośród wszystkich sposobów zarabiania na magii, ten najbardziej mnie jara, bo czuję, że będę miał przy tym najwięcej frajdy i najlepszy kontakt z publiką.

2
5
Dołącz do rozmowy...
Marcos Martinez·

Od czasu do czasu bawię się w busking, ale nie myl tego z robieniem magii na ulicy czy zwykłą magią uliczną (cała różnica tkwi w widowni).

W Madrycie tylko muzycy i to tylko w dzielnicy Centro podlegają regulacjom. Reszta ma wolną rękę. Oczywiście bez prawa do używania wzmacniaczy dźwięku. Bez prądu, jak to się mówi.

Rzecznik Praw Obywatelskich uznał to za formę wyrazu artystycznego, więc nie mogą uderzać w wolność słowa. (Ale wytłumacz to mundurowemu...) Z tego powodu nie możesz też żądać opłat za wstęp na pokaz. (Zbieranie do kapelusza to dobrowolne datki).

Teoretycznie dotyczy to każdej miejscowości.

Moja rada (sam tak robię): idź do urzędu miasta w miejscu, gdzie chcesz wystąpić, podpytaj w wydziale ds. zezwoleń, przedstaw sprawę i zazwyczaj dają zgodę bez żadnych warunków. (Zrób to z wyprzedzeniem, strasznie im się z tym schodzi).

3

Cześć.

W Hiszpanii, z tego co wiem, dopóki nie zarabiasz więcej niż 400 euro miesięcznie, nie musisz się rozliczać.

Dotyczy to zarówno występów, jak i żebractwa (tak, teoretycznie, jeśli ktoś żebra na ulicy i zarabia ponad 400 euro, powinien to zgłosić... to absurdalne, ale przynajmniej kilka lat temu tak właśnie było).

Dalej wszystko zależy od konkretnego miasta i lokalnych przepisów dotyczących występów w miejscach publicznych.

W niektórych miejscach sam fakt występowania na ulicy wymaga uzyskania pozwolenia w urzędzie miasta.

Musisz zasięgnąć informacji w swoim urzędzie miasta.

2
Kailas·

Mieszkam w Madrycie i z przepisów wynika, że o pozwolenie trzeba występować tylko wtedy, gdy występ jest z muzyką – jeśli się nie śpiewa ani nie gra na instrumentach, to takie pozwolenie nie ma zastosowania. Zastanawiam się, czy to oznacza, że na pokazy iluzji nie potrzeba żadnego pozwolenia, czy wymagane jest jakieś inne, czy może po prostu w ogóle nie wolno? Często widuję ludzi tańczących breakdance i jak ich złapie lokalna policja, to od razu wlepiają im mandaty.

0

Cześć.

Zazwyczaj (w całej Hiszpanii) potrzebujesz pozwolenia lub licencji, żeby zająć przestrzeń publiczną na określony czas.

W moim mieście, Ourense, wnioskują o to zarówno muzycy, jak i inni artyści (na przykład mimowie czy żywe posągi).

Dostajesz to za darmo i po sprawie.

A chodzi o zajęcie przestrzeni publicznej pod jakąś aktywność.

Musisz to zgłosić w odpowiednim urzędzie miasta, a to dlatego, że ze względu na różne przepisy (jak te dotyczące bezpieczeństwa), urzędnicy muszą o tym wiedzieć z góry, na wypadek gdyby coś się stało.

Chociaż to ostatnie dotyczy zazwyczaj pokazów, które gromadzą dużą widownię.

Chodzi o to, że jeśli planujesz zająć dany obszar na ulicy (żeby zrobić show w jednym miejscu i zebrać jak największy tłum), na określony czas (piętnaście minut, pół godziny, godzinę lub dłużej), to jestem prawie pewien, że musisz poprosić o pozwolenie.

Zadzwoń i podpytaj w swoim urzędzie miasta albo zapytaj artystów ulicznych (byle nie muzyków 😅).

3