Ogólnie, ze wszystkich rzeczy od Mesiki najbardziej pasuje mi wosk. Jest świetny, błyskawicznie mięknie i równie szybko twardnieje.
Poza tym, loopsy są oczywiście rewelacyjne (mimo że wymyślił je Finn Jon, który uczył też Gaetana Blooma), ale wychodzą bardzo drogo. Tarantula i Spider Pen X to świetne, elektroniczne ITR-y (ich cena też robi wrażenie), ale zawsze zawodzi w nich nić, która pęka bez przerwy. Te urządzenia zawsze doprowadzały mnie przez to do szewskiej pasji. System szpulek, który w nich jest, też potrafi wykończyć nerwowo i nie pasuje do niczego innego na rynku.
Więc w zasadzie jedyne, co u Mesiki zawodzi, to nić – dlatego lepiej jej nie używać. Jest droga i mocno średnia, z mojego doświadczenia rwie się co chwilę.
Ale same pomysły, rutyny i tutoriale są świetne i naprawdę warto z nich skorzystać – są pełne genialnych patentów. Na rynku znajdziesz znacznie mocniejsze nici, zarówno elastyczne, jak i zwykłe niewidzialne, i to właśnie ich powinieneś używać w jego urządzeniach.
Static Marker to w ogóle inna historia. O ile dobrze pamiętam, w tutorialu wyjaśniono, jak go zrobić samemu, i na pewno nie używało się tam niewidzialnej nici elastycznej. Możesz użyć zwykłej elastycznej żyłki – jest o wiele tańsza i bardziej wytrzymała.
nie, myślę, że strzeliłaby przy pierwszym szarpnięciu. dla mnie jest bardziej delikatna niż zwykła niewidzialna nić. poza tym jest droższa. mam szpulkę białej niewidzialnej nici i drugą kolorowej i wychodzi to bardzo tanio
Loopsy w ogóle nie są polecane do robienia trików ze Staticmarkerem.
W zasadzie, jeśli musisz go naprawić, w woreczku ze Staticmarkerem znajdziesz też mocniejsze niewidzialne nici, specjalnie dostosowane do tego gimmicka (to dokładnie te same, co w flapsach).
Będziesz też potrzebować igły. Ale jeśli kupiłeś go w zestawie Street Magic (Ta falta calle), to masz już do niego dostęp – podrzucam link do tutorialu z naprawy: Naprawa Staticmarkera - Kurs Magii i Cardistry
Krótko mówiąc, polecam użyć nici, która jest w woreczku. I nie martw się – jest super dyskretna, jeśli tylko dobrze ją ukryjesz podczas pokazywania triku.
Jest bardzo delikatny i pękłby przy najmniejszym pociągnięciu, bo musi wytrzymać spore napięcie, by spełnić swoje zadanie, a to napięcie znacznie przewyższa wytrzymałość nici niewidzialnych – a przynajmniej tych, które znam. Nić, której używasz, jest taka sama, jak ta do kart typu flap i innych gimmicków. Ja używam elastycznej nici niewidzialnej do robienia na drutach; znalazłem ją w pasmanterii M&C. Kiedyś ją tam mieli, ale ostatnio sprawdzałem i albo już jej nie ma, albo nie potrafiłem jej znaleźć🔎
Ogólnie, ze wszystkich rzeczy od Mesiki najbardziej pasuje mi wosk. Jest świetny, błyskawicznie mięknie i równie szybko twardnieje.
Poza tym, loopsy są oczywiście rewelacyjne (mimo że wymyślił je Finn Jon, który uczył też Gaetana Blooma), ale wychodzą bardzo drogo. Tarantula i Spider Pen X to świetne, elektroniczne ITR-y (ich cena też robi wrażenie), ale zawsze zawodzi w nich nić, która pęka bez przerwy. Te urządzenia zawsze doprowadzały mnie przez to do szewskiej pasji. System szpulek, który w nich jest, też potrafi wykończyć nerwowo i nie pasuje do niczego innego na rynku.
Więc w zasadzie jedyne, co u Mesiki zawodzi, to nić – dlatego lepiej jej nie używać. Jest droga i mocno średnia, z mojego doświadczenia rwie się co chwilę.
Ale same pomysły, rutyny i tutoriale są świetne i naprawdę warto z nich skorzystać – są pełne genialnych patentów. Na rynku znajdziesz znacznie mocniejsze nici, zarówno elastyczne, jak i zwykłe niewidzialne, i to właśnie ich powinieneś używać w jego urządzeniach.
Static Marker to w ogóle inna historia. O ile dobrze pamiętam, w tutorialu wyjaśniono, jak go zrobić samemu, i na pewno nie używało się tam niewidzialnej nici elastycznej. Możesz użyć zwykłej elastycznej żyłki – jest o wiele tańsza i bardziej wytrzymała.
nie, myślę, że strzeliłaby przy pierwszym szarpnięciu. dla mnie jest bardziej delikatna niż zwykła niewidzialna nić. poza tym jest droższa. mam szpulkę białej niewidzialnej nici i drugą kolorowej i wychodzi to bardzo tanio
@Pablo200
Cześć Pablo!
Loopsy w ogóle nie są polecane do robienia trików ze Staticmarkerem.
W zasadzie, jeśli musisz go naprawić, w woreczku ze Staticmarkerem znajdziesz też mocniejsze niewidzialne nici, specjalnie dostosowane do tego gimmicka (to dokładnie te same, co w flapsach).
Będziesz też potrzebować igły. Ale jeśli kupiłeś go w zestawie Street Magic (Ta falta calle), to masz już do niego dostęp – podrzucam link do tutorialu z naprawy: Naprawa Staticmarkera - Kurs Magii i Cardistry
Krótko mówiąc, polecam użyć nici, która jest w woreczku. I nie martw się – jest super dyskretna, jeśli tylko dobrze ją ukryjesz podczas pokazywania triku.
POWODZENIA!😊
Super, udało mi się to naprawić przy pomocy żyłek, których używamy do flapów i działa idealnie. Dobrze, że udało mi się to naprawić. Dzięki
Jest bardzo delikatny i pękłby przy najmniejszym pociągnięciu, bo musi wytrzymać spore napięcie, by spełnić swoje zadanie, a to napięcie znacznie przewyższa wytrzymałość nici niewidzialnych – a przynajmniej tych, które znam. Nić, której używasz, jest taka sama, jak ta do kart typu flap i innych gimmicków. Ja używam elastycznej nici niewidzialnej do robienia na drutach; znalazłem ją w pasmanterii M&C. Kiedyś ją tam mieli, ale ostatnio sprawdzałem i albo już jej nie ma, albo nie potrafiłem jej znaleźć🔎