Invisible Aces – im więcej myślisz, że widzisz, tym mniej dostrzegasz
Dzielę się z Wami rutyną pod tytułem Invisible Aces, dajcie znać co sądzicie.
Jeśli macie jakieś konstruktywne uwagi, chętnie je przyjmę; przyjmuję również rady dotyczące montażu.
Wkrótce: "La Princesse qui n'existait jamais", "Everywhere and Nowhere", "Antinemonica" i inne. Moim celem jest ciągły rozwój, by kiedyś móc odwzorować technikę Ribbon od Erica Chiena.
Bardzo dobre.
Uważaj przy drugiej przesuniętej karcie, bo lekko widać to, co powinno być ukryte.
Ostatnie pojawienie świetne.
Gratulacje!!!
Faktycznie, poćwiczę nad tym więcej
Chyba wiem, jak to zrobiłeś, ale wyszło super. Co to za chwyt w minucie 2:16? A kiedy produkujesz asa w 2:46, to miałeś go w rękawie czy jak?
Dzięki.
Tak naprawdę zupełnie nie wiem, czy to coś z minuty 2:16 ma jakąś nazwę, a w 2::46 wszystko leży na stole. Chodzi o to, że podczas tricku trochę zsunęły mi się rękawy, ale używane są tylko karty na stole.