Czy tylko ja widzę Loops?

Czy tylko ja mam wrażenie, że podczas ćwiczeń Loops są zbyt widoczne? Mam na myśli to, że rzucają się w oczy, dlatego jeszcze nikomu nie pokazałem z nimi żadnego efektu. Jeśli ktoś mógłby mi pomóc lub dać jakąś radę, byłbym bardzo wdzięczny.

1
2
Dołącz do rozmowy...
Ruben Carrera Perez·

Zrobiłem lewitację banknotu 10 euro jakieś pół metra od ludzi, będąc całkowicie otoczonym, i nic nie zauważyli.

Zrobiłem to dokładnie tak, jak Julio tłumaczy w zestawie do Street Magic, i poszło bez żadnego problemu.

To uczucie, które masz, towarzyszy nam zawsze. Jesteś po prostu świadomy życia wewnętrznego sztuczki i za bardzo się na nim skupiasz, zamiast zachowywać się całkowicie naturalnie. Pamiętaj, że widzowie widzą tylko życie zewnętrzne efektu – a przynajmniej to powinni widzieć.

Jeśli robisz na przykład efekt, który wymaga double lifta, i gapisz się na talię podczas robienia pinky counta, albo cały czas patrzysz na karty przy obrocie, kiedy zbliżasz obie ręce do talii... no to stary, obnażasz życie wewnętrzne sztuczki i całkowicie kładziesz całe misdirection... Z loopsami jest bardzo podobnie – widzowie nie wiedzą, co się wydarzy, więc nie wiedzą, czego szukać.

Dokładnie to, co pisali wyżej – musisz robić to na wyczucie, unikać światła, które mogłoby dać odblask itd. Mówię ci: pół metra, pełne otoczenie... i nic nie widzieli.

4

Przede wszystkim, kiedy pracujesz z Loopsami, musisz używać ich w taki sposób, aby nie było widać, że masz cokolwiek na dłoniach.

Krótko mówiąc: obsługujesz je na wyczucie, a nie wzrokiem.

NIE MOŻESZ patrzeć bezpośrednio na swoje dłonie, żeby szukać nitki czy sprawdzać, gdzie ona jest – WSZYSTKO MUSI ODBYWAĆ SIĘ NA WYCZUCIE.

Na początku, jeśli pętla nie została wcześniej rozciągnięta, może być widoczna odrobinę bardziej niż zwykle (co zależy również od tego, jak światło pada na Twoje dłonie). Przed użyciem powinieneś je "rozgrzać".

Światło to kluczowy czynnik – ZAWSZE musisz dawać cień (unikać bezpośredniego światła) na swoje dłonie, zwłaszcza gdy w otoczeniu jest nadmiar lumenów.

Białe światło (w sklepach, supermarketach, zwykłe kuchenne itp...) jest zabójcze – na bank ułatwi dostrzeżenie nitki. Zawsze unikaj białego światła. (Żółte światło, zwane też ciepłym, to Twój sprzymierzeniec)

W bezchmurne letnie dni używanie niewidzialnej nici graniczy z cudem, bo na pewno będzie ją widać. W zasadzie dotyczy to każdego słonecznego dnia w roku... choć oczywiście zawsze istnieją pewne "patenty" w zależności od natężenia światła.

Jeśli to możliwe, zawsze noś ciemne koszule lub t-shirty – czarny sprawdza się najlepiej, zaraz po nim odcienie niebieskiego, fioletu czy zieleni, które posłużą za "tło" dla oczu widzów, gdy używasz Loopsów. Dzięki temu nawet jeśli Ty coś zauważysz, oni tego nie dostrzegą.

I na ten moment nic więcej nie przychodzi mi do głowy, ale te kilka wskazówek powinno pomóc Ci rozwiązać większość problemów, które mogą się pojawić.

3