Walizka iluzjonisty - tanie alternatywy na sprzęt
Zamiast kupować dedykowane walizki dla magików (sprzedawane jako takie), warto sprawdzić pokrowce podróżne na kable.
Jeśli bierzecie z Amazonu, wychodzą od 10 euro w górę.
Na AliExpress kupicie je już za 1,5 euro, o ile w ogóle dojdą 😅 (i nie utkną na cle)
Dla pewności tę ostatnią wziąłem przez Amazon 😁
Dodam tylko, że jako elektronik i informatyk używałem ich już wcześniej na kable, dyski i inne graty. Ale sprawdzają się idealnie, żeby wrzucić do nich cały repertuar i mieć wszystko pod ręką.
Pozdrawiam i dobrej magii!!!
Wiesz co, o tym nigdy nie pomyślałem 😅 Ja zazwyczaj noszę to w plecaku na jedno ramię, co trochę bardziej pasuje do mojej zwykłej i magicznej osobowości, ale fakt, tam wszystko jest o wiele lepiej poukładane 😅
Świetny pomysł!
Nigdy na to nie wpadłem! Sam zazwyczaj pakowałem wszystko do jakiejś kosmetyczki najlepiej, jak potrafiłem, ale ten organizer na kable ma ten plus, że ma pełno przegródek z każdej strony – dzięki temu można łatwo oddzielić jedne efekty od drugich, żeby jak najmniej się przemieszczały.
Super alternatywa!
Wielkie dzięki za podzielenie się pomysłem i dobrej magii!
Plusy: można bardzo wygodnie przechowywać i segregować rekwizyty
Minusy: tak naprawdę widzę tylko jeden – niektóre wrażliwe akcesoria mogą zostać zauważone przez widza przy ich wyciąganiu, a wolelibyśmy, żeby ich nie oglądał, na przykład takie FP
Sam mam specjalną walizkę stworzoną dokładnie do tego celu, którą kupiłem w sklepie dla iluzjonistów. Oprócz regulowanych przegródek ma też kieszonki do ukrycia różnych drobiazgów, hehe. No ale jeśli nie możesz sobie pozwolić na taką walizkę typowo do close-upu, a nie nosisz ze sobą niczego, co mogłoby zostać zauważone przez widzów, to ta opcja też nie jest taka zła
Dokładnie, to nie jest rzecz do otwierania przed widzami 😊, zwłaszcza jeśli masz na wierzchu coś, co za dużo zdradza 😅, to tylko opcja, żeby wygodniej nosić sprzęt.
Dla przykładu powiem ci, jak to wygląda u mnie.
Standardowo, ZAWSZE noszę przy sobie w kieszeniach to:
Minimum 2 kciuki FP (i kilka jedwabnych chusteczek).
Piłeczki gąbczaste (całkiem sporo).
Mnóstwo Loopsów.
Płonący portfel (i banknoty flash).
Składaną monetę.
Nail writer, czyste karty i białe koperty.
Kilka obrączek magnetycznych (czasem mam już jakąś na palcu).
I zazwyczaj 2 talie + 2 holdery na talie... załadowane.
Do tego posegregowane koperty z różnymi rodzajami kart gaff, żeby móc je zgarnąć w każdej chwili.
😅
Tak wygląda mój normalny dzień, kiedy idę do marketu, odwiedzić mamę, do pracy czy na wieś (też do pracy 😅) i wcale nie muszę pokazywać magii... to zawsze tak "na wszelki wypadek". Ale niezależnie od tego, czy coś pokazuję, czy nie, to już mój nawyk, że wychodzę z tym wszystkim przy sobie jako absolutne minimum.
I tak, moje spodnie mają zawsze MNÓSTWO kieszeni 😂 😂 😂
@juanmartinezballeste:
Oczywiście rozumiem, że skoro to walizka typowo do magii, to musi być bez porównania lepsza 😊.
Ale cóż, chodziło o to, żeby podać jakieś tańsze alternatywy, szczególnie dla początkujących.
Chociaż teraz sam jestem ciekawy, jak wygląda ta walizka 😋 😁 🤫
Taki szczegół: Walizki dla iluzjonistów są o wiele lepsze w czarnym kolorze, właśnie ze względu na te sekretne kieszenie.