Numizmatyka. One Coin Routine

Kolejną słynną rutyną w numizmatyce jest tak zwana One Coin Routine.

Pierwszą, z którą się spotkałem, była wersja Slydiniego, choć wielu magików ma swoje własne opracowania.

Jak sama nazwa wskazuje, jest to rutyna wykonywana przy użyciu tylko jednej monety.

Zacznijmy od wersji Slydiniego:

Oczywiście, David Roth ma swoje własne podejście:

Albo David Stone:

Mógłbym dodać jeszcze inne, jak np. Lima, ale jest ich tak wiele, że nie wiedziałbym, kiedy przestać.

Dodam jeszcze tylko parę.

Rutyna wspaniałego Mario Lópeza w jego bardzo specyficznym stylu:

I na koniec genialna wersja Moritza Muellera.

Mam nadzieję, że temat się Wam spodoba.

Będziemy kontynuować!!

Notatki na przyszłość:

Monety z ręki do ręki

Monety przechodzące przez stół

Srebro i Miedź

Wild coin

Joaquín Navajas

David Roth

Gea

Paco Rodas

....

10
6
Dołącz do rozmowy...
Cento (el ayudante)·

Rewelacja.

Minimalistyczna magia? 😅

Magia z monetą, kartą, sznurkiem, naparstkiem, długopisem...

Dorzucam kilka kolejnych wersji do kolekcji:

5
Mario Garcia·

Wielkie dzięki.

Świetny wybór.

Róbcie dalej swoje, super projekt!!!

Pozdrawiam

2
Mario Garcia·

Willy

Czysta przyjemność!!

Wielkie dzięki za podarowanie nam tej podróży… z jedną monetą.

Uściski

2
eloy·

Cześć, chciałem podpytać o różne rodzaje monet. Słyszałem o japońskich, chińskich, dolarach Morgana, półdolarówkach i tych z królową Anglii.

Słowem – zupełnie się pogubiłem. Czy wszystkie nadają się do każdej gałęzi numizmagii, czy jedne są dedykowane do konkretnych rzeczy, a inne do innych efektów?

1
Willy Quintana-Lacaci·

Cześć Eloy,

Wszystkie te monety służą do magii monet. Można je podzielić, powiedzmy, na dwie kategorie: ze względu na rozmiar i na materiał.

Ogólnie mówiąc, jeśli wolisz lub lepiej leżą Ci w dłoni większe monety, to pójdziesz w stronę dolarów Morgana czy Eisenhowera, a także podobnych monet miedzianych (są takie z wizerunkiem królowej Wiktorii) lub monet chińskich. Jeśli wolisz mniejsze, wybierzesz półdolarówki Kennedy'ego, stare angielskie pensy i monety chińskie w tym rozmiarze. Są magicy, którzy używają innych monet o zbliżonej wielkości (50 peset, 5 franków szwajcarskich itp.), ale to raczej kwestia czysto estetyczna.

I ogólna wskazówka: mniejsze monety wcale nie ułatwiają pracy – czasem jest wręcz odwrotnie. Poza tym warto pamiętać o takich kwestiach jak widoczność (im większe, tym lepiej) czy kolor (miedź i srebro mogą się zlewać w niektórych warunkach oświetleniowych, więc wtedy lepiej sprawdza się wyrazista, kolorowa moneta chińska). Inne szczegóły wyłapiesz z czasem dzięki praktyce i wskazówkom innych.

Trzymaj się!

7