Openery (jakie pytania zadawać na start)
Chłopaki, moglibyście polecić jakieś fajne openery, żeby nie nawijać ciągle tego typowego "chcesz zobaczyć sztuczkę?"
Chłopaki, moglibyście polecić jakieś fajne openery, żeby nie nawijać ciągle tego typowego "chcesz zobaczyć sztuczkę?"
Ja uczyłem się tego jako „pytanie wprowadzające”, ale pewnie chodzi nam o to samo.
To zależy od historii lub dialogu, jaki chcesz prowadzić z widzem. Musi to być coś, co zaangażuje widza i pozwoli ci gładko poprowadzić go – bez wypadania z opowieści – prosto do samego efektu. Na przykład, jeśli robisz sztuczkę z krążkami, które przenikają przez kolorową tasiemkę, a potem wyskakują z etui w tym samym kolorze co tasiemka, cała historia może kręcić się wokół kamuflażu. Możesz zapytać widza, czy wie, co to jest, czy zna zwierzęta, które mają taką zdolność itd... a potem płynnie przechodzisz do krążków. Ale nie rwij wątku, czyli nie rób rzeczy w stylu: „czy da się czytać w ludzkich myślach?”, a potem – bez względu na to, co odpowie – „no dobra, wybierz kartę...” (tak nie rób, bo to totalnie bez sensu).
No dobra, myślę, że rozumiesz, o co mi chodzi (mam nadzieję, hehe).
I ostatnia rzecz: jeśli od razu przechodzisz do efektu, nie pytaj „chcesz zobaczyć sztuczkę?”, bo słowo „sztuczka” brzmi dla widza jak wyzwanie i stawia go w pozycji obronnej: „mnie nie oszukasz”. Moim zdaniem lepiej użyć czegoś w stylu: „chcesz zobaczyć coś niesamowitego?” albo „chciałbyś zobaczyć coś ciekawego?” itp.
Pozdrawiam
@ricardorg2283:
Dzięki, tak, dokładnie, miałem na myśli pytania angażujące.
Italo Castillo ma kurs zatytułowany „Magiczne cuda bez skomplikowanej techniki”, który skupia się głównie na prezentacji. Bardzo go polecam.
Podrzucam Ci kilka ogólnych pomysłów:
Czy wiedziałeś, że…
Czy kiedykolwiek robiłeś / byłeś
Ostatnio zdarzyło mi się, że…
Jak poznajesz, kiedy…
Czy zdarzyło Ci się, że…
Mam nadzieję, że Ci się przydadzą