Co jest lepsze?
Cześć, od kilku dni zastanawiam się, co jest lepsze w przypadku sztuczek z przygotowaniem: nie mieszać talii (i ryzykować, że widz zacznie się zastanawiać, dlaczego tego nie robimy) czy stosować przekładki lub fałszywe mieszania (ryzykując, że ktoś przyłapie nas na tym, że talia wcale nie została przetasowana).
Bardzo docenię wasze opinie.
Dzięki
Cześć Clara
Wszystko zależy od efektu; na przykład: jeśli zamierzasz zrobić fałszywe tasowanie, żeby zaraz potem szukać 4 asów, to nie ma to sensu. Po prostu je wyciągnij i już.
Z drugiej strony, fałszywe tasowania są częścią Twojego magicznego arsenału i musisz robić je dobrze.
Jeśli tak będzie, nikt cię nie przyłapie. Fałszywe tasowania nie istnieją w umysłach laików.
Widać je tylko wtedy, gdy dobrze nie opanujesz swoich technik.
Powodzenia
Cześć @Fdghfyjxtuxmluyc.iy
Na początek najlepiej, żebyś znał sztuczki bez przygotowania talii (impromptu).
To da Ci duży komfort i nie będziesz się martwić, jeśli ktoś poprosi o potasowanie kart.
Na start takie efekty będą najlepsze do rozpoczęcia pokazu, bo pozwalają po prostu dać karty do potasowania. Dzięki temu zakotwiczysz w głowach widzów przekonanie, że talia została dokładnie wymieszana (i to przez nich samych) i że "nie ma szans", żebyś mógł ją jakoś ułożyć.
Potem wystarczy zrobić parę efektów w ten sposób, a jeśli masz przygotowaną zimną talię w jakimś ułożeniu, po prostu robisz podmiankę i gotowe.
Pozdrawiam i dobrej magii!!!
Wielkie dzięki i mam nadzieję, że komuś jeszcze się to przyda
Udanego tygodnia