Co zrobić, kiedy robisz fałszywe tasowanie albo kontrolę, a ktoś pyta, czy może sam potasować?
Kiedy robię fałszywe tasowanie albo kontrolę i widzowie pytają, czy mogą sami potasować, nie chcę wyjść na gbura, mówiąc „nie”, ale muszę jakoś z tego wybrnąć. Znacie jakieś patenty na takie sytuacje? (Najlepiej na wesoło)
Możesz rzucić tekstem, którego sam używam: „nawet jej nie dotykaj, jest nowiutka”, a jak ktoś się upiera, to daję mu drugą talię i mówię: „masz, też sobie potasuj” :crazy_face:
Ja, żeby uciąć wszelkie podejrzenia w efektach, które wymagają kontrolowania karty (zazwyczaj tej wybranej) w takich sytuacjach, staram się po prostu podejrzeć tę kartę, a potem pozwolić im tasować do woli, aż się znudzą (czasem nawet rzucam tekst, że nie mamy całego dnia i choćby nie wiem jak tasowali, karta i tak jest zgubiona, bo przecież nie daliśmy jej kompasu... itp.). Kiedy już mi ją oddadzą, rozkładam talię na stole albo w rękach, przekładam na wysokości wybranej karty, żeby wylądowała na topie lub na spodzie (zależnie od tego, czego akurat potrzebuję) i lecę dalej z efektem.
Jeśli ktoś zauważy, że przełożyłem talię i to skomentuje, mam już gotową wymówkę: przecież po tasowaniu zawsze trzeba przełożyć.
Nie wiem, czy to dobry pomysł, ale mnie przynajmniej nieraz uratował przed takimi niezręcznymi sytuacjami. A jak już efekt wyjdzie w takich warunkach, to przy kolejnym triku zazwyczaj nikt już nie nalega na tasowanie (choć zawsze może trafić się jakiś upierdliwiec).
Mam nadzieję, że to się przyda. Pozdrawiam.
Cześć @Luis64
Na start: kontrola na top i palming, gotowe... dajesz im talię i niech tasują, ile chcą.
Istnieją też kontrole na bottom z palmingiem.
Są też inne palmingi, jak TPC (Tamariz Perpendicular Control), na wypadek gdyby sami chcieli „zgubić kartę w środku”.
Dla mnie najwygodniejszy i najprostszy (na ten moment) jest palming z topu.
@JCMAGIC:
😂 😂 😂
Zazwyczaj pytam, czy mają czyste ręce i proszę, żeby mi je pokazali, a dokładnie w tym samym momencie robię palming.
@Vampi:
To klasyk i bez wątpienia bardzo skuteczna metoda.
Innym świetnym sposobem jest „sklejona karta klucz”.
Co to takiego? Otóż karta klucz z kawałkiem taśmy dwustronnej. Karta widza przykleja się do tej karty, więc widz może już przekładać i tasować „ile dusza zapragnie” (do pewnego stopnia i uwaga na riffle shuffle czy „niechlujne” tasowanie).
W ten sposób, po prostu na dotyk, znajdziemy kartę bez żadnego problemu.
Jeśli szukasz czegoś śmiesznego, to może wcale nie jest tak źle powiedzieć prawdę... HAHAHA
NIEEEE, nie tasuj, bo inaczej mi nie wyjdzie 😆
😂 😂 😂
Dzięki. Wezmę to pod uwagę.
Dzień dobry, ja osobiście uprzedzam tego typu sytuacje i zanim widz w ogóle o to poprosi, sam (jako iluzjonista) wręczam mu talię, proponując, by swobodnie ją potasował i zatrzymał się w dowolnym momencie. W tym celu, wśród efektów, które zamierzam zaprezentować, mam zawsze przygotowaną rutynę automatyczną/matematyczną, która nie wymaga żadnej kontroli ani techniki. I to właśnie tę rutynę daję widzowi do samodzielnego wykonania. Dzięki temu jest on w pełni usatysfakcjonowany przez resztę pokazu i nie poczuje już „potrzeby”, by w jakimkolwiek innym momencie prosić o talię do potasowania – w końcu to już nastąpiło. To skutecznie rozładowuje jego „napięcie” oraz podejrzliwość, że iluzjonista manipuluje kartami według własnego uznania. Pozdrawiam.
Dzięki wszystkim.
Pozdrawiam
@corderolosada:
Czym jest Cull? Na czym polega?
to technika pozwalająca skontrolować kartę na top:
podrzucam tutaj filmik 😃
Możesz wyprzedzić fakty i jako openera użyć sztuczki, w której dajesz widzowi potasować talię. Osobiście bardzo lubię rutynę sandwich (ze stackiem Si Stebbins)
dzięki czemu dowiesz się, jaka jest karta widza, bez konieczności patrzenia na nią bezpośrednio. Uważam, że to lepsze rozwiązanie, bo w ten sposób dajesz mu pełną swobodę przy tasowaniu
Nie zapominajcie o prostej technice, jaką jest Cull
Pozdrawiam
Masz rację. Dzięki.