Recenzja show Davida Copperfielda w Las Vegas🃏

21 marca, z okazji moich urodzin, miałem okazję zobaczyć na żywo Davida Copperfielda. Miałem mnóstwo szczęścia, bo choć z tatą siedzieliśmy prawie na samym końcu dość kameralnej sali, to ponieważ nie była ona pełna, przed samym rozpoczęciem show jedna z pracownic obsługi, która zajmowała się przesiadaniem widzów z ostatnich rzędów na wolne miejsca z przodu, zaproponowała nam zmianę. Powiedziałem jej, że sam zajmuję się magią i chcę zostać iluzjonistą w przyszłości, więc gdy zapytała, czy chcemy usiąść w pierwszym rzędzie, od razu się zgodziłem.

Kiedy tam dotarłem, nie mogłem uwierzyć; trząsłem się z wrażenia, bo mogłem niemal dotknąć sceny, a Copperfield był tuż obok mnie.

Sam występ był naprawdę imponujący. W końcu to show oparte na wielkich iluzjach, gdzie David snuje opowieść o swoim życiu, a w międzyczasie dzieją się rzeczy paranormalne. Zalicza się do tego pojawienie się latającego UFO czy nawet T-Rexa na środku sceny.

Szczerze mówiąc, jako magik zauważyłem, że Copperfield prawie nic nie robił technicznie – miał całą masę asystentów, którzy odwalali za niego CAŁĄ robotę, korzystał z niezwykle drogich maszyn, które ułatwiały mu pracę, oraz z rzeczy przygotowanych jeszcze przed rozpoczęciem show, jak choćby podstawiony widz (stooge), który sprzedawał iluzję podróży w czasie itd.

Co więcej, siedząc z boku, byłem w stanie dostrzec momenty, w których chował się, żeby przygotować vanish…

Mimo to, podsumowując, całość była mega imponująca i prawdę mówiąc, nie można wymagać więcej, w końcu Copperfield ma już 67 lat!!

To niezwykłe doświadczenie, które szczerze polecam każdemu, jeśli tylko będziecie mieć okazję.

Dajcie znać, czy ktoś z Was miał okazję go zobaczyć i jakie macie wrażenia.

Niech magia będzie z Wami.

Elmago Mateini🪄

10
2
Dołącz do rozmowy...
Edgar .·

Cześć!

Gratulacje z okazji tak super przeżycia, na pewno bawiłeś się świetnie.

Miałem to szczęście, że widziałem go w 1998 roku w Barcelonie.

Od małego oglądaliśmy go w telewizji, strasznie chciałem robić takie sztuczki jak on, a moi rodzice powtarzali mi, że jak poznam sekrety, to czar pryśnie🙄. Szkoda, że tak bardzo się pomylili...

Miałem to szczęście, że wybrano mnie do ostatniego numeru, który polegał na tym, że wchodziliśmy na platformę, a na koniec znikaliśmy.

Doświadczając tego triku na własnej skórze, nadal nie mam pojęcia, jak on to zrobił haha.

Najlepsze było to, że kiedy schowaliśmy się w pokoju, potem przyszedł Copperfield i mogłem z nim chwilę porozmawiać.

Dla mnie David nie tylko robi magię, ale tworzy historie.

Dzięki za podzielenie się swoimi wrażeniami!

4
Mateo Rico·

Po pierwsze – witaj w tej wspaniałej magicznej społeczności!

Po drugie, ależ miałeś farta, że mogłeś z nim pogadać, a nawet zostać przez niego wybranym.

To się nazywa mieć farta!

Cieszę się, że Ty również podzieliłeś się swoją historią.

Wielkie dzięki i…

Niech magia będzie z Wami 🎩

1