O tym, jak tworzyć własną magię

Zastanawiałem się, czy ktoś mógłby mi pomóc, bo często zdarza mi się, że ludzie

znają już te sztuczki

1
5
Dołącz do rozmowy...
Cento (el ayudante)·

To, co ludzie zazwyczaj kojarzą z magią, to sytuacje, w których iluzjonista odgaduje kartę, sprawia, że moneta znika, pokazuje przepowiednię, która się sprawdza, albo sprawia, że jakiś przedmiot wędruje z miejsca na miejsce... to takie klasyczne przykłady.

No dobrze, ale wyzwanie polega na tym... jak zaskoczyć widzów, skoro doskonale wiedzą, że gdy wyciągasz talię kart, to po to, by odgadnąć tę, którą ktoś zaraz wybierze?

Co możesz zrobić inaczej, żeby zamienić to, co oczekiwane, w coś zupełnie nieoczekiwanego?

W zasadzie, wyciągając talię, możesz zacząć z lekką ironią:

— Doskonale wiecie, że kiedy iluzjonista wyciąga talię kart, to po to, żeby odgadnąć, jaką kartę wybierzecie, prawda? Ale tym razem zrobimy to inaczej...

I odgadujesz ją przy użyciu Magicznego Lustra lub WOW 3.0... na przykład.

3
Willy Quintana-Lacaci·

Cześć, temat kreatywności jest złożony.

Po pierwsze, są ludzie bardzo kreatywni i tacy, którzy są mniej. Ale zawsze, gdy rozmawiam na ten temat z mega kreatywnymi iluzjonistami, pierwszą rzeczą, którą zalecają, jest czytanie mnóstwa magii i oglądanie mnóstwa magii.

Po pierwsze dlatego, że wiedząc, co robią inni, pobudzamy naszą wyobraźnię i widzimy, co w ogóle da się zrobić. Po drugie, znając więcej technik, możemy łatwiej realizować własne pomysły (znajomość większej liczby technik pomaga nam też tworzyć nowe).

Warto też czytać literaturę, inspirować się malarzami, ilustratorami, kinem... Wielu iluzjonistów czerpie inspirację od takich twórców jak Borges czy Magritte, Tamariz czy Gea. Natchnienie może przyjść nagle podczas oglądania filmu, ale trzeba być otwartym na to, by ten pomysł się pojawił.

Mnie na przykład bardzo zmotywowały wyzwania, które co tydzień wrzucał Luis Olmedo na swoim kanale na Twitchu. Proponował na przykład, żeby na kolejny tydzień przygotować Matrixa albo zmianę 4 na 4. Mogło to być dzieło innego autora, ale ja potraktowałem to jako wyzwanie kreatywne i musiałem stworzyć własny efekt. Bardzo mi to pomogło i dzięki temu powstało kilka moich efektów, do których mam teraz największy sentyment.

I na koniec – wszystko zależy też bardzo od tego, co chcemy robić jako iluzjoniści. Jeśli czujemy wewnętrzną potrzebę tworzenia, w końcu zaczniemy tworzyć, choćby z samego uporu. Jak mawiał Picasso: inspiracja istnieje, ale musi zastać cię przy pracy.

3
Dario tellez calzada·

Wielkie dzięki za pomoc

0

Cześć!

Na wstępie powiem Ci (i tak to widzę ja, to nie jest żadna lekcja ani nic takiego, po prostu moja prywatna opinia), że czym innym jest robienie sztuczek, a czym innym robienie magii. 🤫

Chodzi o to, jak sprzedajesz każdą z tych rzeczy. 😅

Ja robię "sztuczki" rodzinie i najbliższym.

Często po to, żeby je poćwiczyć, a w zdecydowanej większości przypadków po wszystkim po prostu wyjawiam sekret.

Taki ze mnie "fajny" (ironia) gość dla moich bliskich – zwykły psuj-sztuczek. 🤣

Ale to dlatego, że robienie magii ludziom, którzy znali cię zanim zostałeś iluzjonistą, jest prawie niemożliwe (a przynajmniej ja tak mam) i na starcie obniżam poprzeczkę do zera, mówiąc im, że pokażę im sztuczkę, że to nie magia i że potem zdradzę im sekret. 😈

W ten sposób całkowicie odbieram im chęć "przyłapania mnie lub popsucia zabawy" i mogę ćwiczyć w większym spokoju, bo oni są wyluzowani do samego końca i szczerze się dziwią.

Zauważyłem też, że u większości (moja mama, mój brat, moja córka i wielu znajomych) po tygodniu pokazuję tę samą "sztuczkę" i znowu ich to zaskakuje... słowem, często nawet nie pamiętają wyjaśnienia.

Robię "magię" przed ludźmi, którzy wiedzą o mnie niewiele lub nic.

Wtedy łatwiej mi wejść w rolę iluzjonisty.

Wspominam o tym na wypadek, gdyby twój problem polegał na tym, że robisz te same sztuczki tym samym ludziom, i to w dodatku znajomym.

Jasne jest, że na przykład robienie tej samej osobie 20 razy double lifta to samobójstwo. Zawsze musimy przeplatać różne techniki służące temu samemu celowi, żeby dobrze zamaskować sekret.


Do brzegu.

Twoje pytanie brzmi: jak wymyślać magię?

Cóż, to wielki dylemat nas wszystkich.

Możesz wziąć znane już efekty i połączyć je w logiczną rutynę z jakąś historią.

Możesz też wymyślać własne efekty w oparciu o techniki, które już znasz.

Tak czy inaczej – albo kopiujesz, albo sam tworzysz coś nowego.

(Jeśli jeszcze tego nie robisz, radzę zacząć porządkować znane efekty według rodzajów, żeby łatwiej było Ci tworzyć rutyny.)

Jeśli masz na myśli wymyślanie sztuczek opartych na gimmickach/rekwizytach, to chyba akurat o tym wypuszczą tutaj osobny kurs.

Jedno ci powiem: im więcej gimmicków znasz, tym bardziej kreatywny się stajesz i tym łatwiej przychodzi projektowanie własnych gimmicków.

Nie wiem, czy moja odpowiedź w czymś pomogła, ma raczej charakter ogólny, bo i twoje pytanie jest bardzo ogólne. 😊

Mógłbym o tym gadać godzinami i dniami, ale bez konkretów będzie ciężko.

Mimo to, jeśli masz jakieś konkretniejsze pytania, śmiało pytaj.

Pozdrawiam!

3
Dario tellez calzada·

Wielkie dzięki 😀😀 Zeta, bardzo mi pomogło to, co napisałeś.

1