Tommy Wonder o kuli Zombie i jakości magii

Cześć wszystkim,

Trafiłem na ten tekst opublikowany przez Pasto Magic i nie mogłem się oprzeć, żeby się nim podzielić.

A Wy co o tym sądzicie?

5
3
Dołącz do rozmowy...
Mario Garcia·

Kiedyś przeczytałem

„Mówi się, że ręka jest szybsza od oka; jednak wzrok jest 10 razy szybszy od ręki, a umysł jest 100 razy szybszy od wzroku; dlatego efekty iluzjonistyczne muszą być projektowane tak, by oszukiwać umysł”

Wtedy zrozumiałem, dlaczego wielcy iluzjoniści nie wykonują gwałtownych ruchów. Wręcz przeciwnie – ich kunszt objawia się w ruchach powolnych, lecz precyzyjnych, których wzrok widza nie jest w stanie dostrzec, a które dopełniają bogate i pełne wyobraźni opowieści, pochlebiające umysłowi (i odwracające jego uwagę) aż do momentu osiągnięcia idealnego climaxu.

Pozdrawiam

6

@link22:

A Wy co o tym sądzicie?

Cóż, ma całkowitą rację. 😊

Są triki, które nie wymagają talentu ani zręczności, bo same z siebie (z samej swojej natury) robią wrażenie.

A mimo to, w zależności od tego, kto je prezentuje, zyskują lub tracą na sile.

Nie ma złych trików (żadnych), są tylko źle wykonane.

4
Willy Quintana-Lacaci·

Prawda jest taka, że kwestia tych „słabych” efektów jest naprawdę ciekawa.

Gea w jednej ze swoich ostatnich książek wspomina o efekcie z literowaniem. Pisze, że to rodzaj triku, za którym niezbyt przepadał i uważał, że przy powtórzeniach w stylu Maliniego może być dla widzów śmiertelnie nudny. Postanowił więc stworzyć wokół tego literowania fikcyjną fabułę i w pełni ją wykorzystać.

Rezultatem było Krajowe Grand Prix w 2004 roku – nie lada wyczyn.

Więc tak, uwaga na efekty, które nas nie przekonują hehehe

Jedno jest pewne – efekty trzeba mocno dopieścić i prezentować je dopiero wtedy, kiedy przyjdzie na to odpowiedni czas. Nie ma co się spieszyć, wręcz przeciwnie.

4